Ona ma jakieś super moce i wszystko zalicza na 6

– Zdałam. Dostałam maksa – powiedziała Magda do swoich koleżanek wychodząc z egzaminu. Dziewczyny śmiejąc się rzuciły się sobie na szyję. Wychodząc z budynku, głośno zastanawiały się gdzie pójść na lody. – Jak ty to robisz? – zapytał chłopak siedzący pod ściana z notatkami na kolanach i czekający na swoją kolej do zdawania. – Piąte koło w tydzień i wszystko zdane. Masz chyba jakieś nieziemskie moce!

Dziewczyny uniosły brwi i przyspieszyły. Zaczepiona Magda przez ramię rzuciła do kolegi – Trafiłam w pytanie. Podobne pytanie było w teście, które robiłam w domu.

Jej koleżanki spojrzały na siebie porozumiewawczo – Coś w tym jest – pomyślały jednocześnie. – Miała tylko jeden dzień na naukę i nauczyła się śpiewająco kilkuset stron z podręcznika i notatek! A my kułyśmy przez tydzień.

Magda cieszyła się z kolejnego zdanego egzaminu. Jeszcze dwa koła i będzie miała wolne od nauki. Ludziom z klasy powiedziała, że miała szczęście, ale to nie prawda. Znała techniki zapamiętywania i stosowała je do nauki. Inaczej nigdy by się nie nauczyła tych wszystkich nudnych rzeczy i wymienianek w szkole w stylu „Wymień wszystkie daty” lub „Jaki jest wzór tego i tamtego”.

Magda czyta też szybciej niż inni. Kiedy ona kończyła 3 stronę tekstu na teście czy zajęciach, reszta klasy zaczynała dopiero str. 2.  Kiedyś pisała odpowiedzi zaraz po przeczytaniu i wychodziła z sali. Zauważyła jednak, że przeszkadzało to innym i zwracało uwagę nauczyciela. Dlatego teraz przegląda tekst ponownie, wyłapuje w tekście słowa klucze i układa w głowie odpowiedzi. Czeka, aż większość skończy czytać i równocześnie z nimi zaczyna pisać odpowiedzi.

– W podstawówce myślałam, że wszyscy znają techniki zapamiętywania i szybkiego czytania – wspomina Magda. – W liceum okazało się jednak, że to nie prawda. Wszyscy myślą, że mam jakieś super moce, a ja po prostu skończyłam kurs efektywnej nauki w Akademii w Olsztynie i tak mi zostało. Uczę się tyle samo co inni. Nie panikuję przed testami, bo wiem że każdy temat ogarnę w 1-2 dni i zdam. W kalendarzu rozpisuję sobie czas na naukę i dodatkowe zajęcia. Dzięki temu mam czas na spotkania i wypady z przyjaciółmi do kina.

 

Zachowujemy reżim sanitarny