Trzeba całej wioski, by wychować dziecko

- Wszyscy chcemy, by nasze dzieci wyrosły na mądrych, zdrowych ludzi, ale współczesna kultura temu nie sprzyja. - powiedziała Elżbieta Olszewska - Dyrektor Programowy Fundacji ABC XXI - Cała Polska Czyta Dzieciom podczas Konferencji Akademii Nauki w Olsztynie. - Dzieci są agresywne, bo wyrastają w trudnym środowisku.
Rodzice mają coraz mniej czasu dla swoich dzieci. Statystyczny ojciec spędza z dzieckiem 7 minut dziennie, a matka pół godziny. Dzieci nie mają zaspokojonych potrzeb emocjonalnych, przez co stają się agresywne, nadpobudliwe, mają trudności językowe, są cyniczne, nie odróżniają dobra od zła. Złe zachowanie jest ich pomysłem na zwrócenie na siebie uwagi rodziców. Wolą zainteresowanie rozgniewanych rodziców niż ich obojętność.
Zdaniem E. Olszewskiej - gościa Konferencji Akademii Nauki, dzieci należy uczyć wartości tak, jak matematyki czy chemii. W domu i w szkole. - Przykład dorosłych działa najlepiej, bo dzieci uczą się przez obserwowanie - przekonywała w czasie rozmowy z dziennikarzem „Gazety Wyborczej” opublikowanej 21 listopada 2006 r. w „Gazecie Warmii i Mazur”. - Konieczny jest pozytywny kontakt wzrokowy jako znak szacunku i zainteresowania rodziców dla dziecka. Kolejny krok to kontakt fizyczny rozumiany jako dobry dotyk, dostosowany do potrzeb dziecka. Na przykład nie powinno się całować nastoletniego syna przy kolegach lub mówić do niego: „mój Misiaczku”. Trzecia zasada to uwaga skupiona na dziecku, bo nic nie zastąpi czasu spędzonego razem z nim, na przykład na czytaniu lub grze w „chińczyka”.
Jakich wartości należy uczyć? Szacunku, uczciwości, odwagi cywilnej, odpowiedzialności, samodyscypliny, pokojowości, sprawiedliwości, optymizmu, przyjaźni i mądrości. - Tak, jak nauczymy dzieci praktykować wartości, takie będzie ich życie - przekonywała rodziców i nauczycieli E. Olszewska w czasie Konferencji Akademii.
Tekst prezentacji E. Olszewskiej - kliknij tutaj