Akademia Nauki Olsztyn
Roboty Lego
dla dzieci


Najbliższe
kursy
Szukaj w serwisie

strona główna /
efs
AIESEC
wminfo.pl
EduDzieci.pl
Akademia Nauki centrala metodyczna w Poznaniu
HappyBon super rabaty
Małpi Gaj
osir
Pokazy naukowe Fizyka dla Smyka
korepetycje z polskiego

C - Po co chłopcom ojcowie?


drukuj

Współczesne kobiety coraz częściej wychowują dzieci bez udziału mężczyzn. Ich zapracowanym lub odrzuconym partnerom trudno jest odnaleźć się w świecie, w którym ojcostwo z jednej strony jest wyidealizowane, a z drugiej – zdegradowane. Jeszcze ciężej jest synom wychowywanym bez ojców.

 

Synowie, których ojcowie angażują się w opiekę nad dzieckiem już w pierwszych miesiącach po narodzinach, mają wyższe IQ i osiągają lepsze oceny w szkole niż ich rówieśnicy dorastający bez ojców – twierdzą Joyce Evans i Margaret Harrison w swoim raporcie na łamach „Child development”. – W czasie zabawy, „tarmoszenia się” na dywanie, gry w piłkę czy przez obserwację ojca w domu cz pracy, synowie uczą się stawiać czoła wyzwaniom, poznają własne możliwości i ograniczenia, rozwijają się emocjonalnie.

 

Ojcowie mają większy niż matki wpływ na rozwój poczucia własnej wartości dzieci w wieku szkolnym. Głównie dla tego, że są bardziej wymagający. Oczekują, że chłopak sam poradzi sobie w kąpieli, bezpiecznie przejdzie przez ulicę czy użyje nożyczkami. Właśnie takie drobne sukcesy pokazują dziecku, że jest samodzielne, zdolne i ma powody do satysfakcji.

 

Tata rozumie też, że siniak to nie powód do przerwania zabawy, rezygnacji z nauki jazdy na rowerze czy rywalizacji z rówieśnikami. Matka reagują  na to nerwowo i często z krzykiem biegną dziecku na pomoc. Nieświadomie uczy syna, że świat jest niebezpieczny, a on jest bardzo kruchy i bez pomocy innych, samodzielnie nic nie da rady osiągnąć. Nic tylko trzymać się maminej spódnicy.

 

Matki jak ognia boją się dowodów męskości swojego syna przejawiających się użyciem siły, agresją czy dążeniem do rozwiązania problemu. Wolą aby wyrósł na miłego człowieka, a nie broń Boże, na silnego mężczyznę. Spędzając z dzieckiem więcej czasu niż jego tata, mamy wyuczają synów kobiecego sposobu reagowania i przeżywania niekomfortowych sytuacji.

 

– Nasze społeczeństwo produkuje w nadmiarze chłopców, a coraz mniej mężczyzn – pisze Robert Bly w książce „Żelazny Jan”. Jednocześnie wzrasta tęsknota za męską siłą i odwagą do przeciwstawiania się złu. Pod niebiosa wychwalane są w mediach dzielni ludzie, którzy nie zważając na własne bezpieczeństwo ratują wędkarzy z dryfującej kry, wyprowadzają osoby z płonącego budynku czy ochładzają wodą grożący eksplozją reaktor jądrowy (w Japonii).

 

Robert Bly dowodzi też, że prawdziwych mężczyzn wychować mogą tylko mężczyźni. Czyli ojcowie spędzający wolny czas ze swoimi synami, pomagający im w obowiązkach szkolnych i domowych. Pozwalający chłopcom obserwować się w codziennych sytuacjach. Niby nic wielkiego, ale nieosiągalnego dla wielu facetów.

 

Tekst powstał a podstawie art. W imię ojca, Focus kwiecień, 2011 r.

 

PS.

Chłopcy pozbawieni ojcowskich wzorców często szukają potwierdzenia swojej męskości pracoholizmie, tendencji do podejmowania ryzykownych zachowań, w poniżaniu kobiet. Niektórzy naukowcy (tacy jak Eichelberger), idą dalej i twierdzą, że coraz powszechniejszy męski homoseksualizm jest wielkim wołaniem o prawdziwego ojca!

 

 Kliknij aby przeczytać o agresja wśród nastolatek

 

 

 

 



O Akademii Badania czytelenictwa Książki dla 6 - 18 -latka Kursy i szkolenia

Copyright © 2007 Akademia Nauki Olsztyn
tel./fax +48 89 521 87 45
tel. kom. +48 509 856 971
e-mail: akademia@efektywna-nauka.pl
e-mail: olsztyn@akademianauki.pl