Mowa o Valentine Banfega Ngalim, lektorze Akademii Nauki, który kilka miesięcy temu przyjechał do Olsztyna z Kamerunu. Biegle mówi po francusku i angielsku. Nieźle radzi sobie z niemieckim, łaciną i greką. Będzie studiować w Niemczech, ale na razie trenuje z zawodnikami olsztyńskiej Warmii. W Kamerunie, w wieku 19 lat, trafił do zespołu pierwszej ligi.
Rozmowę przeprowadził Marek Siwicki z Gazety Woborczej. Tekst dostępny na
http://www.sport.pl/sport/1,69628,2629385.html
- Chłopaki przywitali mnie bardzo przyjaźnie, a ponieważ są bardzo młodzi, od początku nie było między nami żadnych problemów - wspomina Valentine. - Jest fajnie, tylko nasze style gry są różne. W Kamerunie najważniejszą osobą w drużynie jest piłkarz oznaczony numerem dziesięć. Jemu się podaje piłkę i to szybko. I on ma strzelać bramki. W Warmii, a wiem, że i w innych waszych zespołach też, każdy zawodnik chce dostawać i trzymać piłkę przy nodze jak najdłużej, bo chce być najważniejszy. Dlatego tak długo nie padają gole, a i gra toczy się w wolniejszym tempie.
- To może ty właśnie dostaniesz numer "10" w Warmii i pokażesz, jak strzelać gole i Warmia będzie wygrywać? - mówię do Velentine, a on z powagą odpowiada: - Ja się przywiązałem do numeru dziewięć. W zespole jest jednak piłkarz znakomicie nadający się na lidera i zawodnika do uzyskiwania bramek. On ma numer 10.
Valentine zaczął biegać za piłką, mając siedem lat. Na szczęście, chodził do szkoły, gdzie uczyli księża z Włoch. Znali się na piłce znakomicie, bo wystarczyło pięć lat, by Valentine zaczął występować w oficjalnych meczach. Kiedy miał 19 lat, trafił do zespołu pierwszej ligi.
- Ile goli strzeliłem? Nie pamiętam, ale nigdy nie zapomnę, jak tuż przed wyjazdem do Polski grałem w turnieju i dostałem nagrodę za najszybciej uzyskanego gola. Strzeliłem bramkę 15 sekund po wejściu na boisko!
Valentine chce zrobić doktorat i tym celu w sierpniu wyjeżdża do Bremy, by studiować stosunki międzynarodowe. Warunkiem podjęcia studiów był staż zagraniczny, stąd jego obecność w Akademii Nauki w Olsztynie, gdzie jest lektorem angielskiego.
- Dlaczego przyjechałeś do Polski? - Bo pierwszą propozycję, jaką złożyli mi w AIESEC, międzynarodowej organizacji studentów, to był właśnie wyjazd do Polski. Zdecydowałem się natychmiast, bo chciałem poznać kraj, skąd pochodzi Jan Paweł II.
Valentine Banfega Ngalim z Kamerunu ma 27 lat. Mieszka w Bamedzie, gdzie grał w pierwszoligowym Kumbo Strikers Footbal Club. Tam też skończył Sait Thomas Aquinas Major Seminary, będący filią watykańskiego Urban Uniwersity.
- Dziękuję za rozmowę.